sobota, 30 stycznia 2010

Prążkowany stanik z Esotiq

Wciąż nie przekonana do zakupów w sieci, odwiedziłam ostatnio mój ulubiony sklep z bielizną - Esotiq. Szukałam nowego stanika, ponieważ nieco w ciągu ostatnich miesięcy przytyłam. (Właściwie to pretekst - poprzednio opisywany biustonosz nadal dobrze leży, ale każdy powód jest dobry, żeby kupić sobie ładną bieliznę.)

Wszystkie lubimy okres promocji, zwłaszcza, jeśli na wieszaku z promocjami wiszą ładne rzeczy. Stanik w brązowo-pomarańczowe prążki od razu wpadł mi w oko, poszłam mierzyć. Nie do końca wiem, jak to się stało, ale wzięte z wieszaka 70B wydało mi się za duże - stwierdziłam lekki luz w górnej części miseczki. Okazało się jednak, że miseczek A nie ma (nie wiem - już, czy w ogóle), więc pooglądałam się jeszcze w lustrze i jednak kupiłam ten:


Zapewne bez wielkiego trudu zauważycie, że nie jest za duży, a wręcz nieco za ciasny. Po bokach robią się niewielkie "bułki", a po zdjęciu zostają mi lekkie odciski fiszbin pod biustem. Po ubraniem wygląda jednak bardzo dobrze, bez ubrania gorzej - choć tragedii chyba nie ma. Natomiast jest wygodny, jak zresztą wszystko, co do tej pory kupiłam w Esotiq. No i bardzo mi się podoba. Do kompletu kupiłam majtki:

wtorek, 26 stycznia 2010

Dwustronnie kanciasty biustonosz

Kupowałam w Tchibo.pl piękne kubeczki w kwiatki i przy okazji skusiłam się na "Dwustronny biustonosz, którego 2 strony zapewniają mu indywidualny wygląd". Wyglądał intrygująco - jedna strona czarna, druga w lamparcie cętki. I spodobał mi się i byłam bardzo zaintrygowana "jak to jest zrobione".
Otóż zrobione jest tak, że ramiączka są złożone z dwóch części. Od przodu są na stałe połączone z resztą biustonosza plastikowymi kółeczkami, zaś z tyłu jest część odczepiana nie tylko od stanika, ale i od reszty ramiączka - na niej jest regulacja długości. Dlatego w zależności od tego, na którą stronę ma być stanik odwrócony, przekłada się tą ruchomą część tak, żeby regulacja była na zewnątrz. Sprytne. Zapięcie również jest inne, nie ma haftek, a jest kawałek plastiku, który się wkłada w szczelinę z materiału. Również sprytne, ale nie sprawia wrażenia bardzo trwałego, poza tym bardzo trudno się to rozpina, pierwszy raz musiałam zdjąć ramiączka z ramion i przekręcić zapięciem do przodu, żeby zdjąć stanik.
Ale to jest wada do przebolenia. Natomiast nie do przebolenia jest to, jak stanik ów leży na ciele.
Otóż miseczki na fiszbinach są na tyle wydłużone i wąskie, że biust z przodu leży ładnie, zaś z boku wystaje. Tworzą się typowe bułki i żadne ułożenie ramiączek/zapięcia tego nie jest w stanie zlikwidować. Co gorsza, z boku właśnie tworzą się kanty, a że materiał, z którego są zrobione miseczki jest dość sztywny, to tworzy nieestetyczne kanty, widoczne nawet pod bluzką.
Wygląda to okropnie, robi się tak niezależnie od strony, na którą biustonosz jest noszony.
Zresztą widać to nawet na tym zdjęciu - modelce biust wyłazi bokiem, co w pozycji leżącej nie rzuca się tak w oczy, za to w stojącej - gdy wszystko się inaczej układa wygląda fatalnie.

A tak to wygląda w rzeczywistości: