czwartek, 27 sierpnia 2009

Stanik z Esotiq

Esotiq to sklep z bielizną w warszawskiej Galerii Mokotów. Ma też salony w Ostrołęce i Siedlcach. Bardzo ładna bielizna, ceny różne - ja najbardziej lubię zaglądać tam w czasie wyprzedaży i kupować sobie na przykład piękne majtki za 12zł. Stanik kupiłam tam, jak dotąd, tylko jeden i w dniu zakupu stał się moim ulubionym. Noszę go niemal ciągle, z żalem robiąc przerwy na pranie albo zmieniając na biały, kiedy akurat zakładam białą bluzkę.

Bardzo wygodny i ładny push-up, na co dzień z niedużymi poduszeczkami z materiału: 

a od święta z wkładkami żelowymi, które były w komplecie:

Stanik ma na metce rozmiar 70B. Noszę go już ponad 1,5 roku i trzyma się świetnie mimo prania w pralce - może tylko kolory trochę przybladły. Reasumując - bardzo polecam tę firmę.

Gorsety z Allegro - c.d.

Jeden z gorsetów Bluszczyka okazał się na nią za ciasny, więc przy pierwszej okazji ja go przymierzyłam. Oto rezultaty: 

 Zasznurowany tak ciasno, że ciaśniej się już nie da, wciąż zostawia mi sporo miejsca na oddychanie. Czyli niby rozmiar S, ale właściwie mógłby być trochę mniejszy.

Układa się dobrze, nie odstaje od biustu, choć niestety również niezbyt go podkreśla. Jest wygodny i mimo lekkiego luzu trzyma się na swoim miejscu na tyle skutecznie, że można wystąpić w nim między ludźmi ;) Zapięcie z przodu jest bardzo praktyczne, sznuruję raz (czy raczej mnie sznurują), a potem tylko zapinam haftki. 

Ostatecznie ustaliłyśmy, że gorset zostaje u mnie, Bluszczyk zaś zamówi sobie większy rozmiar. Tym razem się udało, ale niestety nie każda "małocyckowa" ma znajome w odpowiednim rozmiarze...

sobota, 25 lipca 2009

Gorsety z Allegro

Obiecałam, więc czas najwyższy słowa dotrzymać. W kwietniu kupiłam na Allegro dwa gorsety. Konto nazywa się "Sexyfashion4you". Ten sam sprzedawca ma jeszcze drugie konto na Allegro, "powabna_sexy". Jeden gorset kupiłam z jednego, a drugi z drugiego konta.
Od razu mówię, że nie polecam człowieka, bo sprzedaje tanie, chińskie podróby. Od czasu moich zakupów stał się jeszcze gorszy sądząc po komentarzach.
Oba gorsety kupione były tak, żebym się mieściła pośrodku rozmiaru (tak na wszelki wypadek w razie, gdybym przytyła, lub schudła).

PIERWSZY GORSET na aukcji wygląda tak:

A w moim wykonaniu jest troszeczkę inaczej :/
Otóż rozmiar z aukcji M okazał się o centymetr ZA DUŻY.
Podane było (dla przykładu w biuście), rozmiar 87 - 92cm, więc mając 87cm będzie się na styk idealnie wiązał. Ja mam 89cm a gorset ma 90cm. Tak więc panie, które mieściły się między 87-89 mają za duże gorsety i nic się z tym nie da zrobić. U mnie nie było tragedii, po prostu mocniej go związałam i nie widać bardzo, że jest "na zakładkę". Po prostu jeśli schudnę, to będę mogła o nim zapomnieć.
To była rzecz pierwsza.
Druga to kolor. Na zdjęciach jest bielusieńki ze srebrnym haftem, a w rzeczywistości jest szaro-oliwkowy.
Trzecia rzecz związana z rozmiarem. Nijak nie da się go założyć bez stanika. Piersi w nim znikają. Zupełnie. Ja na szczęście kupowałam go z zamiarem noszenia na wierzchu, więc się tym mocno nie załamałam :)

GORSET NUMER DWA:

Zdjęcie z aukcji:
Rozmiar S w biuście podano 87 - 92cm i dla odmiany jest dla mnie za mały (nawet nie wiem ile mi w nim brakuje, ale zdecydowanie za dużo). Będę musiała wszyć sobie tam kawałek materiału, żeby zasłonić "prześwit", bo sznurująca mnie Wiwi powiedziała, że na plecach, pod sznurowaniem robi mi się "cipka". Sam materiał bardzo ładny i nie różnił się od zdjęcia, choć koronka u góry i dołu szersza w rzeczywistości. Mnie się skojarzyła z jakimś francuskim burdelem, więc poszła do wyprucia.Generalnie ujmę to tak. Gorsety ładne i choć nie pokrywa się prawie nic z opisu zostawiłam je sobie, bo trafili na mój dobry humor, ale tym, które nie lubią takich niespodzianek proponuję nie kupować w tych dwóch sklepach.

poniedziałek, 29 czerwca 2009

Triumph Eternal Feelings

Potrzebowałam białego stanika. Na gwałt. Weszłam do Triumpha, po kwadransie mierzenia zdecydowałam się na Eternal Feelings. Taki:

Wygodny. Ma odpinane ramiączka, co mi się od razu przydało, bo zakładałam top na ramiączkach w kolorze wykluczającym wychychanie spod spodu białych ramiączek od stanika. Zapięty na środkową haftkę trzyma się bardzo dobrze. Nie jest gładki, a jednak nie odznacza się zbytnio pod obcisłą bluzeczką. Oczywiście na ciele wygląda troszkę inaczej niż w katalogu.
Od Małocyckowe kupują

Polecam, praktyczny bardzo. Warto wydać te 129,00 zł

piątek, 19 czerwca 2009

Kostium kąpielowy Jenny z intymnej.pl

Luca w swoim poście bardzo skrytykowała intymną, spieszę zatem ze swoją opinią, aby nieco zrehabilitować ten sklep. Zaplanowawszy weekendowy wyjazd do spa, zorientowałam się że nie mam odpowiednio eleganckiego kostiumu, w którym mogłabym się tam pławić w basenie. Klik, klik, w intymna.pl wypatrzyłam taki:

JENNY 09DE KOSTIUM KĄPIELOWY
Producent: Feba
Takież jego imię. Był to mój pierwszy zakup "tego typu", czekałam więc na przesyłkę z mnóstwem obaw. Kostium doszedł błyskawicznie, bo następnego dnia (i to pocztą polską! - myślę że jednak wyjątek), rozpakowałam i:
1.Pierwsze wrażenie: ojej, jaki ładny. Okazał się bowiem ładniejszy niż na zdjęciu, brązowy apetyczny jak czekoladka i do tego bardzo ładne odcienie zielonego/niebieskiego.
Szczególnie majtki z dekoracyjną klamrą przypadły mi bardzo do gustu, klamra się mniej rzuca w oczy niż na zdjęciu, ale za to kolory paseczka są intensywniejsze, więc całość się bardzo subtelnie komponuje.
2. Stanik to push-up, bardzo zgrabnie powiększa biust, jedyne zastrzeżenie to nieco za duży obwód - teraz jest ok, ale podejrzewam że z czasem nieco się rozciągnie i będzie trochę za luźny. No i o ile w przypadku moich piersi cienka tasiemka w charakterze ramiączka nie jest problemem, to przypuszczam że przy większym biuście może być to nieco za delikatne.
Podsumowując naprawdę ładny, oryginalny przez klamerkę na majtkach kostium kąpielowy dla dziewczyn o małych cyckach.

czwartek, 18 czerwca 2009

2 staniki, koszulka i majtki z intymnej.pl

Weszłam na stronę sklepu intymna.pl.  żeby sobie pooglądać ekskluzywną, piękną, drogą bieliznę - powszechnie bowiem wiadomo, że jestem maniaczką ładnej bielizny. Ceny były wysokie, ale w oczy rzuciła mi się zakładka: "wyprzedaż". Łatwo się domyślić, co było dalej - w efekcie zamówiłam dwa staniki, do kompletu, excusez-moi le mot, majtki, oraz komplecik teoretycznie do spania. Zadowolona byłam z siebie niepomiernie, rzeczy piękne, dużo taniej niż w regularnej sprzedaży, wszystko razem kosztowało około stu złotych. A oto zdjęcia z katalogu: 

 
O. Ładne, prawda? Przesyłkę otrzymałam przed terminem (co zresztą było dość kłopotliwe, bo miała dotrzeć PO wypłacie) i z przyjemnym dreszczykiem, właściwym odpakowywaniu prezentów, otworzyłam.

Pierwszą moją wątpliwość wzbudził biały biustonosz w rozmiarze 75B, który wydał mi się zdecydowanie większy, niż się spodziewałam. I taki był, stanowczo na słonia, nie na mnie. Nie speszona sięgnęłam po drugi, pamiętając, że zamówiłam trochę mniejszy. Poważnie podejrzewam, że mogłabym, prócz wiadomych części ciała, zmieścić w nim cały posiadany zapas skarpetek (a było to, w teorii, 65B). Majtki należały do kategorii "za 10zł od biedy ujdzie" - "ładne" to już za duże słowo. Czarny komplecik zaś okazał się kompletnie przezroczysty i znacznie krótszy, niż wydaje się na prezentowanym wyżej zdjęciu - musicie zawierzyć memu dobremu gustowi, że wcale nie dodawało mu to uroku. Poza tym szwy na ramionach sprawiają, że zarówno wdzianko, jak i sylwetka są kanciaste, a to chudzielcom nie służy... Za to stringi od tego kompletu były ładne, delikatne i malutkie.

Każda z czterech zamówionych rzeczy okazała się znacznie brzydsza niż w katalogu. Wszystkie zrobiono ze sztucznych, niemiłych w dotyku materiałów, które nijak nie układają się na ciele. Fason biustonoszy z bliska przypomina produkty sztuki gorseciarskiej z lat mego wczesnego dzieciństwa (osiemdziesiątych znaczy). Powiedziałabym, że cała ta bielizna - tu uruchamiamy wyobraźnię - wygląda jak prosto ze świętej pamięci stadionu dziesięciolecia, ale nie chcę obrażać stadionu, bo zdarzało mi się tam kupować ciuchy ładne i porządne, a o bieliźnie sprzedawanej w intymna.pl nie da się powiedzieć żadnej z tych rzeczy. W każdym razie gdyby te staniki były po 10zł, to być może bym się zastanowiła nad ich zatrzymaniem - niestety nie były. 

Całą paczkę zapakowałam z powrotem i odesłałam, z adnotacją: "produkt nie spełnia moich oczekiwań". Niestety nie zrobiłam zdjęć - choć z drugiej strony może to i dobrze, bo musiałbym opublikować swoją klatkę piersiową w staniku na słonia....